Powrót z długiej podróży i wejście do rodzinnego domu zawsze zaakcentowany jest zdaniem: nie ma to jak w domu… Niezależnie, gdzie się pojedzie, dom to miejsce do którego zawsze jest miło powrócić. To samo jest jeśli chodzi o rodzinę. Najbliższa rodzina to osoby nam najdroższe. Cokolwiek się nie dzieje, są to osoby, które ciągle są z nami mimo przeciwności i nie zostawiają w potrzebie, nie odwracają się po czasie (jak to bywa z niektórymi „przyjaciółmi”). Nic dziwnego jest więc w tym, że będąc na wyjeździe zawsze mamy ogromną potrzebę kupienia rodzicom/ rodzeństwu/partnerowi jakiejś pamiątki. Jest to swego rodzaju powiedzenie danej osobie: tęskniłem. Pobyt w rodzinnym, szczęśliwym domu wpływa na przyszłe życie – na to, jakie ono będzie. Spełnione dziecko zakłada szczęśliwą rodzinę. W innych wypadkach mamy do czynienia z patologiami. Dlatego nie od dziś wiadomo, że to właśnie powroty do domu jest zawsze takie wzruszające i miłe – a myśl o tym wywołuje nierzadko szczery, szeroki uśmiech.