Jedne z największych problemów dla rodziny pojawia się w momencie śmierci kogoś bliskiego. Mówi się, że takie sytuacje jak śluby czy pogrzeby powinny scalać i wiązać rodzinę jednak w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Najbardziej pomocni okazują się sąsiedzi czy inne osoby tak naprawdę nam obce, a najbliższa rodzina staje się największym wrogiem. Dlaczego tak się dzieje? Powód jest prosty, pojawia się spadek po zmarłym, który staje się źródłem wszelkich nieporozumień. Członkowie rodziny w złości i z pazerności potrafią nawet po kryjomu podrzeć testament, jeżeli takowy istnieje. Jednak bardziej dociekliwi członkowie rodziny szukają innego rozwiązania. Jeżeli był testament to na pewno nie w jednym egzemplarzu, na pewno są jacyś świadkowie. Pazerność w takich momentach potrafi tak przemawiać przez ludzi, że aż budzi obrzydzenie. Sprawy spadkowe w Polsce są najdłuższymi i chyba najtrudniejszymi sprawami dla sądu. W takich momentach człowiek się często zastanawia czy warto było coś gromadzić przez całe życie, bo po naszej śmierci nie jesteśmy elementem wspomnień czy dobrego słowa tylko przyczyną wszelkich nieporozumień, na które nie mamy już żadnego wpływu, a nasza rodzina staje się podzielona i kłócąca się o lampę stojącą kiedyś w naszej kuchni.